#Górski_prowokuje: Zrobione, docenione, wiele warte


…jak się siedzi w domu, nie ma się żadnych dochodów, nie ma się tej emerytury, tego co mają wszyscy, co pracują – opłaconej składki. Nie mamy nic. My jesteśmy wolne elektrony. Jak nam mąż da kieszonkowe na własne potrzeby, to mamy, jeśli nie, no to nie mamy. Nie mamy kont. Nie mamy praktycznie nic.

Na pytanie „co robi twoja mama?”, dzieci czasem odpowiadają „mama nic nie robi, ale często jest zmęczona”. Kilka milionów kobiet w Polsce „siedzi w domu” i „nic nie robi”, ale „często są zmęczone”. Dlaczego? Bo zajmują się pracą domową, która nie jest traktowana jako praca. A zajmowanie się domem to również praca. Praca, która ma wymierną wartość, również w pieniądzu. Według danych GUS w 2013 roku przeciętna miesięczna wartość pracy domowej wykonywanej przez kobietę wynosiła 2113 złotych, a przez mężczyznę 1218 złotych.

Praca domowa, czyli co?  

Po pierwsze to czynności związane z opieką nad dziećmi i dorosłymi: pielęgnacja i pilnowanie dzieci, nauka z dziećmi, czytanie, zabawa i rozmowy, wyjścia z dziećmi, dojazdy i dojścia związane z opieką, zarządzanie gospodarstwem domowym. Po drugie praca domowa to zapewnienie wyżywienia: przygotowanie posiłków, pieczenie, robienie przetworów, zakupy, zmywanie naczyń, dojazdy i dojścia związane z zakupami i usługami. Po trzecie to prace związane z dbaniem o odzież, czyli np. pranie, prasowanie, zakup. Wreszcie czwarta grupa prac jest związana z utrzymaniem mieszkania: sprzątaniem, naprawami, drobnymi remontami, dbaniem o sprzęt gospodarstwa domowego, czynnościami związanymi z ogrzewaniem i zaopatrywaniem w wodę.

Długi marsz

Gdy w 2006 roku Instytut Spraw Obywatelskich rozpoczął kampanię obywatelską na rzecz docenienia nieodpłatnej pracy domowej, miałem świadomość, że wyzwanie jest duże. Zakładałem, że przed nami długi marsz, a nie szybki sprint. I tak w rzeczywistości było. Pierwszy krok zrobiła Anna Mieszczanek, która temat wprowadziła do debaty publicznej. Pierwszą naszą publikacją był raport „Nieopłacana praca domowa – jak ją traktować, żeby skutecznie tworzyć podstawy opiekuńczego społeczeństwa?”. Raport przekazaliśmy posłom, senatorom i urzędnikom Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Obok wydawania raportów i poradników organizowaliśmy akcje miejskie i happeningi, konferencje eksperckie i prasowe, przeprowadzaliśmy badania, pisaliśmy teksty na naszej stronie internetowej domtopraca.pl, udzielaliśmy wywiadów w prasie, radiu i telewizji, prowadziliśmy dialog z decydentami. Zachęcaliśmy kolejne rządy i polityków do docenienia osób, które pracują w domach na rzecz swoich rodzin. Przykładowo 20 marca 2017 roku na spotkaniu Narodowej Rady Rozwoju przedstawiliśmy dorobek naszej kampanii i postulat dotyczący objęcia składką emerytalną osób nieodpłatnie pracujących w domu na pełen etat.

Sukces po 13 latach

W sumie na konkretny, wymierny sukces pracowaliśmy 13 lat. W lutym 2019 roku prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę wprowadzającą emerytury matczyne. Ustawa ma zapewnić kobietom, które urodziły i opiekowały się co najmniej czwórką dzieci, rezygnując z pracy zawodowej, świadczenie odpowiadające minimalnej emeryturze. W ramach program „Mama 4+” od 1 marca 2019 r. kobiety, po ukończeniu 60 lat mogą złożyć wniosek o przyznanie świadczenia emerytalnego. Tym z nich, które w ogóle nie podjęły pracy zawodowej, przysługuje minimalna emerytura, czyli 1030 zł na rękę. Matkom, których emerytura jest niższa od tej kwoty, zostanie ona podniesiona również do 1030 zł.

Wiele warta

Warto w tym miejscu wspomnieć, że w uzasadnieniu do wspomnianej ustawy rząd Zjednoczonej Prawicy kompletnie pominął wartość pracy wyrażoną w pieniądzach, którą bada GUS w ramach tzw. rachunku satelitarnego. Dziś dobrobyt mierzony jest wartością PKB. Niestety to mierzenie ma wiele wad. Jedną z nich jest nieuwzględnianie wartości nieodpłatnej pracy domowej. A wartość ta jest ogromna. W 2013 roku łączna wartość nieodpłatnej pracy domowej w Polsce wyniosła 721 mld zł, co stanowiło 44% w odniesieniu do PKB. Ciekawe, dlaczego Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej nie opublikowało tych danych w uzasadnieniu do ustawy?

Opinie Polaków

W lutowych badaniach CBOS zapytał Polaków o opinie na temat emerytur matczynych. Jak wynika z raportu „Opinie Polaków o emeryturach matczynych”, większość Polaków (86%) słyszała o programie „Mama 4+”. Trzy piąte respondentów to zwolennicy programu „Mama 4+”. Największy odsetek ankietowanych przychyla się do stwierdzenia, że program jest właściwym sposobem docenienia rodziców, którzy wzięli na siebie trud wychowania kilkorga dzieci. W sumie 63% Polaków zgadza się (zdecydowanie lub raczej) z tą opinią, a 29% jest przeciwnego zdania.

Docenione

Ja całe życie nie chciałam, żebym była zależna od kogoś, nawet od męża. Bo jak chodziłam na pocztę z listami i jak widziałam piętnastego, czy ostatniego, jak dziadkowie dostawali emerytury, to szły z nimi te biedne babcie: „Dasz mi te pięć złotych? Ja potrzebuję rajtuzy”.

Cytat pochodzi z naszego raportu „Kobiety pracujące w domu o sobie”. Do dziś przeszywa mnie dreszcz po plecach kiedy go czytam… Dlatego ucieszyłem się bardzo, kiedy w czerwcu br. Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki społecznej poinformowało, że po 3,5 miesiąca funkcjonowania programu Mama 4+ przyznano już ok. 48,6 tys. rodzicielskich świadczeń uzupełniających. Blisko 1,8 tys. decyzji o przyznaniu świadczenia dotyczyło osób, które wychowały powyżej 9 dzieci. To dobra zmiana. Cieszę się, że dzięki kampanii Instytutu Spraw Obywatelskich blisko 50 tysięcy kobiet nie będzie musiało prosić swoich mężów o 5 zł na rajtuzy.

 

Rafał Górski