Historyczny wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej


We wtorek, 6 marca, zapadła przełomowa decyzja Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Mechanizm ISDS, umożliwiający korporacjom pozywanie państw za niekorzystne dla nich decyzje, został uznany za nielegalny w obrębie Wspólnoty.

Mechanizm „inwestor przeciw państwu”, czyli ISDS (Investor-State Dispute Settlement) to międzynarodowy arbitraż rozstrzygający spory między inwestorami a państwami, zawarty jest przede wszystkim w dwustronnych umowach handlowych, zwanych BIT-ami (Bilateral Investment Treaty).

Działanie mechanizmu polega na tym, że kiedy inwestor (głównie wielkie koncerny) uzna, że wprowadzony przez dany kraj przepis, np. chroniący środowisko czy prawa pracowników, narusza jego interesy (np. zagraża ich przyszłym, potencjalnym zyskom!), może on pozwać państwo do międzynarodowego sądu polubownego, z pominięciem drogi sądowej w danym kraju. Pomagało to międzynarodowym korporacjom wzmacniać i ugruntować wpływ na decyzje suwerennych państw, wykorzystując ISDS jako straszak. Wielokrotnie zdarzało się, że państwa, w obawie przed gigantycznymi odszkodowaniami, wycofywały się z takich regulacji. Tym bardziej, że praktyka pokazała, iż większość spraw rozstrzygana była na korzyść inwestorów.

Na podstawie ISDS Polska za wycofanie się z prywatyzacji PZU została w 2003 r. pozwana przez holenderski koncern Eureko. W ramach ugody polski rząd zgodził się zapłacić Holendrom aż dziewięć miliardów złotych odszkodowania.

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE to wynik sporu Słowacji z holenderskim koncernem Achmea, specjalizującym się w ubezpieczeniach zdrowotnych. Słowacja, po otwarciu się na prywatnych ubezpieczycieli, częściowo wycofała się z liberalizacji tego sektora. W 2008 roku Achmea pozwała Słowację w ramach ISDS  w umowie BIT – arbitraż uznał winę Słowacji i zasądził 22 miliony euro odszkodowania.

Dopiero wtorkowy wyrok TSUE zmienił tę sytuację. Trybunał stwierdził, że arbitraż przewidziany w umowie BIT, pomijając zarówno prawodawstwo, jak i sądownictwo państw członkowskich, jest niezgodny z prawem unijnym, stawiając się ponad nim, co jest sprzeczne z traktatami.

Decyzja ta de facto unieważnia mechanizm ISDS w aż 196 takich umowach zawartych między państwami członkowskimi, zobowiązuje bowiem Komisję Europejską, by wymusiła na państwach unijnych rozwiązywanie umów BIT. Polska ma zawarte 23 takie umowy oraz blisko 40 innych umów BIT zawierających mechanizm ISDS, podpisanych z państwami spoza UE.

Jest nadzieja, że decyzja TSUE może mieć konsekwencje dla innych umów zawierających międzynarodowy arbitraż, jak np. CETA (umowa o wolnym handlu między UE a Kanadą). Wprawdzie CETA zawiera nieco złagodzoną wersję ISDS – mechanizm ICS, bardziej transparentny i umożliwiający odwołania, jednak nadal ignorujący sądownictwo państw członkowskich. Zapytanie o zgodność ICS z prawem unijnym do Trybunału Sprawiedliwości UE złożyła Belgia, w reakcji na zdecydowany opór Walonii przed przyjęciem umowy z Kanadą.

Wyrok TSUE to porażka wielkiego, ponadnarodowego biznesu, ale przede wszystkim – zwycięstwo obywatelek i obywateli, którzy od lat alarmowali o niebezpiecznych konsekwencjach mechanizmu ISDS.

Całość komunikatu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej