Solidarna i sprawiedliwa transformacja – COP24


Podczas COP24 w Katowicach podpisano „Śląską deklarację o solidarnej i sprawiedliwej transformacji”. Sygnatariusze deklaracji (45 państw) potwierdzili, że dla powodzenia działań zmierzających do stworzenia gospodarki niskoemisyjnej, kluczowa jest społeczna aprobata dla zachodzących zmian, dlatego w pierwszej kolejności należy zapewnić bezpieczeństwo socjalne pracownikom, których miejsca pracy ulegać będą likwidacji bądź przekształceniu. Wydawać by się mogło, że to spełnienie postulatów związkowych. Deklarację poparły FZZ i OPZZ, ale podkreśliły wagę ochrony godnej pracy dla wszystkich pracowników w Polsce, zwłaszcza w regionach silnie uzależnionych od węgla, oraz w zagrożonych sektorach energochłonnych, na przykład w górnictwie, hutnictwie i energetyce. W praktyce oznacza to zapewnienie górnikom innej pracy, ale za to samo lub podobne wynagrodzenie. A przecież oczywiste jest, iż wyższe płace w górnictwie są sprawiedliwą zapłatą za przeciętnie krótsze życie górników lub życie w gorszym zdrowiu, a nie za „etos pracy górniczej”. Jest to kwestia, którą wielokrotnie omawialiśmy podczas spotkań z przedstawicielami związków górniczych.

Podczas spotkania związków zawodowych w pierwszym dniu szczytu klimatycznego przewodnicząca Forum Związków Zawodowych Dorota Gardias podkreśliła znaczenie sprawiedliwej transformacji i godnej pracy dla wszystkich. Naszym życzeniem jest, aby transformacja w związku przeciwdziałaniem zmianom klimatu była sprawiedliwa, a także służyła wszystkim pracownikom. To muszą być proste narzędzia, łatwe w użyciu rozwiązania i muszą być one oparte na zasadach współpracy, szczególnie ze związkami zawodowymi, powinny bazować na realiach krajowych i na dobrej wierze oraz zaufaniu. „Solidarność” całkowicie odrzuciła deklarację. Przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz: Nurt dekarbonizacji, odejścia od węgla, dla naszego regionu oznacza gospodarczą śmierć, a dla polskiego społeczeństwa obniżenie poziomu życia. Sprawiedliwa transformacja – ta koncepcja bardzo ładnie brzmi, ale jest niestety kompletną wydmuszką. Mapa naszego województwa do dziś jest pełna zdegradowanych obszarów poprzemysłowych, na których w wyniku transformacji powstały jedynie skupiska biedy, bezrobocia i społecznego wykluczenia. „Sprawiedliwa transformacja” przyniesie podobne skutki, tylko na nieporównywalnie większą skalę.

Sprawiedliwa transformacja to sprawiedliwość nie tylko dla tych pracowników, regionów i gospodarek, które są dotknięte przejściem od brudnej do czystej energii. To sprawiedliwe zmiany dla wszystkich. A zwłaszcza dla najbardziej narażonych na skutki zmiany klimatu. Sprawiedliwa jest tylko wówczas, gdy uwzględnia konsekwencje dla wszystkich społeczności i interesariuszy – w skali globalnej. O tym polskie związki zdają się zapominać.