Społeczny PRE_COP24 – nie taki społeczny


W dniach 8 – 11 sierpnia wzięliśmy udział w konferencji „Polska droga do czystego środowiska – Społeczny PRE_COP24”, spotkaniu, które miało pomóc w wypracowaniu wspólnego polskiego stanowiska w sprawie polityki klimatycznej po porozumieniu paryskim. PRE COP24 okazał się społeczny niestety tylko z nazwy. Chyba że zgodzimy się z tym, iż stronę społeczną reprezentują jedynie związki zawodowe. Mimo naszych usilnych starań nie zaproszono nas do udziału w którejkolwiek z debat czy w panelu dyskusyjnym – ani nas, ani żadnej innej organizacji pozarządowej. Zostaliśmy natomiast oficjalnie zaproszeni na samo wydarzenie, jako jedyna organizacja z Polski.

W trakcie konferencji przedstawiciele trzech central związkowych wydali wspólne, oficjalne stanowisko, w którym postulowali m.in. zastąpienie pojęcia „dekarbonizacji” pojęciem „neutralności klimatycznej”, którą można osiągnąć stosując dwa równoprawne działania – redukcję emisji i pochłanianie przez gleby, lasy i torfowiska. Wykorzystywanie węgla nie musi być sprzeczne z celami klimatycznymi, można go spalać bezemisyjnie i ekologicznie, stosując nowoczesne technologie.

Jakie stąd wnioski? Mało optymistyczne. Związki zawodowe potwierdziły to, co słyszeliśmy już podczas spotkań, które prowadzimy od początku roku: transformacja jest konieczna, ale to pieśń dalekiej przyszłości. Zdaje się, że „reprezentanci strony społecznej” na Śląsku nie widzą potrzeby przygotowania się do nieuchronnego zamykania kopalń.

Co znaczące – sami górnicy mają zupełnie inne podejście. Oczywiście kopalń nie można zamknąć nagle i masowo, trzeba ten proces przeprowadzić stopniowo, ale zacząć trzeba już dziś, z zaangażowaniem ludzi. Oczywiste jest, że transformacja się odbędzie, a żeby była sprawiedliwa społecznie powinna zakładać działania wyprzedzające lub dostosowawcze do przewidywanych zmian, nie może być jedynie reaktywna. Górnicy, jeśli widzą takie możliwości, inwestują w wykształcenie dzieci i swój rozwój, zdając sobie sprawę, że górnictwo nie daje perspektyw dobrej pracy w przyszłości. W sektorze węglowym nie ma dziś reprodukcji zawodowej, dzieci górników mają często wyższe wykształcenie i nie wiążą swojej przyszłości z sektorem wydobywczym.

W tym kontekście stanowisko związków zawodowych wydaje się chronić interesy i bezpieczeństwo jedynie ich samych, grupy, która myśli o Śląsku jako o regionie tylko i wyłącznie górniczym, bez potencjału i możliwości rozwoju w innych dziedzinach.